Gdy za oknem śnieżek mocno pada,
Siedzieć w domu przecież nie wypada.
Wezmę mamę, zawołam kolegów,
Pozjeżdżamy na sankach po śniegu.
Szu, szu, szu, szu, szu, szu:
Pobawcie się z nami.
Puch, puch, puch, puch, puch, puch:
Między śnieżynkami.
Bałwankowi czapkę taty włożę,
Potem w miękkim śniegu się położę.
Będę machał rękami, nogami,
Zrobię orła z białymi skrzydłami.
Szu, szu, szu, szu, szu, szu:
Pobawcie się z nami.
Puch, puch, puch, puch, puch, puch:
Między śnieżynkami.
Gdy już słońce nisko nad drzewami,
Z kolegami porzucam śnieżkami.
Jutro rano znowu wcześnie wstanę
I na nartach pomknę na polanę.
Szu, szu, szu, szu, szu, szu:
Pobawcie się z nami.
Puch, puch, puch, puch, puch, puch:
Między śnieżynkami.